Ciąża - dziewięć miesięcy stwarzania świata...

29 mar 2012

Rozterki przyszłej mamy

Od wczoraj jakoś brak mi nastroju. Wszyscy jakoś zapomnieli o moim istnieniu, o maleństwo mało kto się pyta, natomiast ja spędzam czas z handrą pod kocykiem. Podobno zmienne nastroje w ciąży to norma, ale mnie to już chyba nie zadręcza tylko niepokój o maluszka ale całe moje życie. Ono nie zatrzymało się teraz, ono zawsze było jakieś niespełnione.  A teraz mam jedyną okazję by się spełnić w pełni i wiem, że dam radę. Nie rozumiem tylko, czemu nie wszystkich cieszy moja ciąża. To bardzo mnie smuci...

1 komentarz:

  1. kuzyneczko, ja osobiscie ciesze sie z Twojej ciazy ;-)
    ale niestety musisz przyjac do wiadomosci, ze nie wszyscy sie ciesza, i to jest calkiem normalne, nie musza, po prostu, nie ma takiego obowiazku, i to wcale nie jest smutne, to rzeczywistosc, na prozno sie wobec stanu rzeczy, takiego i nie innego, smucic. Do kochania itp. nikogo nigdy nie mozna zmusic, i nawet nie nalezy zmuszac, podobnie jak swojego widzenia zycia, nie mozna przypasowywac do innych. Zawsze bedzie rozczarowanie.

    Skup sie na tych, ktorzy sie ciesza wokol Ciebie, i przede wszystkim na SOBIE SAMEJ ;-)

    OdpowiedzUsuń