Ciąża - dziewięć miesięcy stwarzania świata...

29 mar 2012

Rozterki przyszłej mamy

Od wczoraj jakoś brak mi nastroju. Wszyscy jakoś zapomnieli o moim istnieniu, o maleństwo mało kto się pyta, natomiast ja spędzam czas z handrą pod kocykiem. Podobno zmienne nastroje w ciąży to norma, ale mnie to już chyba nie zadręcza tylko niepokój o maluszka ale całe moje życie. Ono nie zatrzymało się teraz, ono zawsze było jakieś niespełnione.  A teraz mam jedyną okazję by się spełnić w pełni i wiem, że dam radę. Nie rozumiem tylko, czemu nie wszystkich cieszy moja ciąża. To bardzo mnie smuci...

13 mar 2012

Pierwsze usg

7 marca miałam pierwszą wizytę. Wszystko w porządku się dzieje :)  Lekarz na podstawie usg stwierdził, że to 6 tydzień. Mamy pierwsze zdjęcie naszego dzieciątka. Taka niewielka Fasolinka :)
W rodzinie prawie całkowita euforia. Jedynie teściowa jakoś zbyt radością nie tryskała. Troszkę smutno z tego powodu. Ostatnio u znajomych dała nawet do zrozumienia, że tego dziecka jeszcze nie ma. A niby co jest??? Przypomina mi się wizyta koleżanki u położnej i jej słowa "Ono płód, ono zadrodek...".  Moja teściowa chyba nawet tak nie myśli. A to przykre, bo jestem na zwolnieniu lekarskim i codziennie odczuwam ten jej brak zainteresowania. Nie chcę się jednak tym przejmować...
Dolegliwości ciążowe coraz rzadziej mnie nękają. Jednak przy wysiłku w pracy bardziej je odczuwałam. Teraz po prostu odpoczywam. Czasem boli mnie brzuch, lekarz uspokajał, że to normalny objaw i może się tak dziać. Jednak mi to chyba zdaża się zbyt często, troszkę mnie to martwi. Zobaczymy jak to będzie dalej i co powie mi na następnej wizycie gdy pójdę z wynikami badań, które mi zlecił.

5 mar 2012

99,9% wiarygodności testowej :)

Na 99,9% jestem ciąży. Zrobiłam kilka testów. Dwie kreski :)  Nie sądziłam, że się w końcu doczekamy. Umówiłam się do doktora na 23 marca, ale z racji nieciekawych objawów (ciągłe nudności) i to w pracy, która do lekkich nie należy, udało mi się przełożyć wizytę na środę (za 2dni). Według danych jakie mu podałam telefonicznie okazało się, że całkiem możliwe, że to 7 tydzień. Zobaczymy co pokażą dalsze badania. Mam nadzieję, że dotrwam :) Mam chyba wszystkie objawy ciążowe i wolałamy jednak, aby doskwierały mi w domu, więc chciałabym pójść na zwolnienie lekarskie.