Jestem szczęściarą!!!
Najprawdopodobniej będę miała córeczkę, tak jak chciałam. Mężuś już się przyzwyczaił do tej mysli, choć marzył mu się synek. Mam nadzieję, że kolejne badanie to potwierdzi. Póki co cieszę się, że wyniki mam wszystkie w porządku. Usg potwierdziło bardzo niskie prawdopodobieństwo wystąpienia Zespołu Downa, co nas bardzo ucieszyło. Zastanawiamy się nad Usg 3D to super sprawa, jednak póki co nie możemy sobie na to pozwolić. Mamy jeszcze parę tygodni na najlepszy efekt, więc zobaczymy.
W ostatnim czasie jestem zasypywana ciuszkami dziecięcymi. Zarówno chłopięcymi (po siostrzeńcach), jak i dziewczęcymi (po chrześniaczce). Póki co zarządziłam selekcję i przebrałam otrzymane ciuszki pod kątem wizualnym, tzn. czy mi się po prostu podobają. W sumie "darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby" ale każdy ma swój gust i wizję. Kolejnym krokiem będzie ułożenie ubranek rozmiarami. Wtedy będziemy wiedzieli czy musimy coś dokupić. Sadzę, że będzie tego niewiele. Zaoszczędzi nam to wyda, ale mimo to lista zakupów dla Maluszka się nie kurczy, wręcz przeciwnie ciągle coś dopisujemy.
Póki co nie ma się czym zamartwiać, bo jak to mówią jakoś to będzie. Korzystam więc z uroków maja. Pogoda jest śliczna, wręcz letnia. Zaczytuję się w prasę dla ciężarnych. Ostatnio zaczęłam czytać artykuły na stronie internetowej http://dziecisawazne.pl Polecam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz